środa, 6 lipca 2011

Sezon na czereśnie i kot z parciem na szkło

Sezon czereśniowy sie powoli konczy. Na straganach i w sklepach coraz trudniej kupić czereśnie.Szkoda;( Jestem stworzeniem owocolubnym, a czereśnie jadłabym najchętniej cały rok w ilościach hurtowych.


Żeby zatrzymać czereśniowy klimat namalowałam czereśniowego bodziaka i do kompletu skleiłam czereśniowe pudełeczko:

Nie było łatwo zrobić zdjęcie zestawowi, gdyż sympatyczna kotka - Śnieżka, która mieszkała u mnie kilka dni najpierw uznała, że dywanik w słoncu położyłam dla niej i rozłożyła się na całą długość, a gdy kładłam pudełko za każdym razem przechodziła do tej części dywaniku i kładła się koło niego.


W końcu wzięłam ją na kolana i głaszcząc ją jedną ręką, drugą pstryknęłam kilka zdjęć sanego pudełka:





(Pudełeczko będzie miało jeszcze w środku życzenia, ale jeszcze nad tym pracuje;) )

Kilka tygodni temu powstał też śliniaczek z podobnym motywem. Namalowałam go dla Dominisi, która urodziła się na początku czereśniowego sezonu :) Mam nadzieję że słodkie owocki spodobają się Maleństwu.



8 komentarzy:

  1. O jej jakie to wszystko śliczne...a jak namalowałaś te wisienki...może jakiegoś tutka nam zrobisz ?

    OdpowiedzUsuń
  2. darias- Wisienki malowałam farbkami do bawełny.
    Dużo ubranek maluje - niestety od jakiegoś czasu zaniedbałam troszkę fotografowanie ich... ale sie poprawie i co jakiś czas będą się tu pojawiać.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny ten śliniak...
    czekam z niecierpliwością na Twoj cardlif...

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie malujesz, już nie mogę się doczekać na więcej zdjęć, u mnie czereśnie już dawno się skończyły, ale ja wole wiśnie mają bardziej kwaskowy smak:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten śliniaczek mnie zauroczył, naprawdę :)
    A kociak, podobnie jak moje ciekawski i wszędobylski ;]

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliniaczek jest tak śliczny, że aż strach go użyć i później uprać :)) Jestem przekonana, że Dominisia powiedziałaby to samo :) Dziękujemy Irenko :*

    OdpowiedzUsuń