środa, 3 sierpnia 2011

Metamorfoza


 Jakiś czas temu kupiłam na wyprzedaży dwa albumy: w środku dobrej jakości papier czerpany, nie zniszczony... ale okładka zrobiona była z papieru czerpanego z płatkami róż. Niestety błąd projektanta, gdyż na sklepowych półkach wszystkie płatki poodpadały zostawiając żółtawe dziury. Kupiłam je więc do szkicowania lub pocięcia kartek na bazy, ale w domu wpadłam na inny pomysł zagospodarowania jednego z nich. Okazało się, że wnętrze jest nieprzyklejone, trzyma się jedynie na ozdobnej tasiemce. Okładka nadawała się więc do reanimacji W ruch poszły papiery, nożyczki, kleje i maszyna. Tak powstał prezent - album na zdjęcia ze ślubu dla kuzynki:
Okładka z nieprzypadkowym obrazkiem. Grafikę w takim stylu zaprojektowałyśmy na jej zaproszenia. Prawdziwe papiery mają inne wzory niż te których użyłyśmy do projektowania i tamta grafika była rozmieszczona w pionie.  Kolory obić nie są przypadkowe: niebieski był kolorem przewodnim wesela. Również górzysty teren (w zaproszeniu przechodzący delikatnym gradientem, a tu ostrą linią) związany jest ze stylem życia młodej pary i miejscem w którym odbywało się wesele.
Mam nadzieje, że mimo zmian okładka będzie pozytywnie się kojarzyć :)


6 komentarzy:

  1. wyszło super :) ja mam dwa takie albumy, które czekają na lepsze czasy i nowe ciuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłowo, fajne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudo!! Świetnie przerobiłaś okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też miałam taki album i żałuję, że nie kupiłam więcej,bo do takich właśnie przeróbek nadaje się idealnie!:)
    dziękuję za udział w moim candy.
    pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny pomysł i rewelacyjne wykonanie!
    Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń