niedziela, 12 lutego 2012

wehikuł czasu


Kolejny wpis do mojego żurnalowca. W pierwszej chwili temat "wehikuł czasu" skojarzył mi się z piosenką Dżemu o tym tytule

No i ten kawałek przeniósł mnie skutecznie do czasów uczniowsko-studenckich, kiedy przy gitarach śpiewaliśmy nie tylko Dżem... Aż się teraz znow zamyśliłam, tyle sie pozmieniało!. 
Ostatecznie tekst dżemowej piosenki nie znalazł się w journalu... znalazła się inna niedługa myśl:


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje żurnalowe strony!! :* Ten wpis jest taki...ognisty :)) mrrr!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój journal piękny :) Ja też się przymierzam, by stworzyć swój własny, bo bardzo mi się podoba ten sposób wyrażania siebie. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wpis choć z teksem nie do końca się zgadza :)Pozdrawiam buźka.

    OdpowiedzUsuń
  4. no i jest kolejny super wpis :D cudnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny masz ten żurnal:)
    I kawałek niesamowity!! Dżem bez Ryszarda to już nie Dżem...
    I przenoszę się wtedy do innej rzeczywistości...
    Podziwiam i zapraszam do mnie
    http://kraina-sztuki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Polek przydreptałam tutaj, bo tak mnie ten Twój wpis ujął:) Jest naprawdę świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. setny obserwator wita :)
    jestem pod wrażeniem Twoich prac, są świetne:)
    z pewnością zagoszczę tutaj na dłużej :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na candy do siebie :)
    ps. wehikuł czasu dżemu i mnie przywołuje wiele wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń