piątek, 24 lutego 2017

W malinowym chruśniaku



W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.
5
Rośliny, ZwierzętaBąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
10
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.

I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
15
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.


I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie — oddałaś w skupieniu,
20
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.

Moja kartka walentynkowa inspirowana była tym pięknym wierszem Leśmiana. Zamiast serc i amorków jest kompozycja z owoców i kwiatów malin. 
Za stemplem "keep calm and love" postanowiłam namalować kontynuację motywu górnej kompozycji. Zrobiłam to za pomocą akwareli i cienkopisu, dodając troszeczkę plamek splasha.

Motyw ten powtórzyłam bez kolorowania we wnętrzu kartki.

7 komentarzy:

  1. Śliczna praca :) oby zwiastowała wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten wiersz i Twoją kartkę też, cudna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słodko, smacznie, mmmmmm...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale romantycznie i pysznie! I wiersz to sprawił, i kartka. Cudne malinki zmalowałaś!

    OdpowiedzUsuń