poniedziałek, 23 września 2013

Lifty i Gorączka zakupów...

...a właściwie zakupy z gorączką - czyli mini relacja z targów w Mechelen


Ogromna ilość materiałów, inspiracji, narzędzi. Targi Hobby Salon w Mechelen zaskoczyły mnie rozmiarem i różnorodnością stoisk. Były tam chyba wszystkie formy rękodzieła jakie jestem w stanie sobie wyobrazić, a także takie, o których istnieniu do tej pory nie wiedziałam. Choć w połowie dały o sobie znać szwankujące zatoki i zaczęły mi znikać siły, udsło mi się z Mapowską i Sabiną zwiedzić całą halę.  Po przyjeździe do domu padłam całkiem, z lekką gorączką, ale wieczorkiem mogłam się nacieszyć takimi zdobyczami:
Już niedługo pojawią się w wytworkach:)
Na samych targach z wrażenia zapomniałam o robieniu zdjęć, i gdyby nie Sabina nie przejęła aparatu, nie miałabym co Wam pokazać:) Po więcej zdjęć zaglądnijcie na bloga Mapowskiej
Mini "zajawka" z targów:

zakupy:


 skarbonki na konkurs:


 Filcusie:

 Woskowe piwo:
 Ledwo żywa, ale szczęśliwa:
 przesłodkie maleńkie misiaczki:

Lifty

Po relacji targowej czas na zaległości. Pierwszy dla scrapgangu. Ruszyła nowa edycja liftów - jako pierwszy do zliftowania czeka LO. 


I na sam koniec długaśnego posta kartka łańcuszka liftowego art-piaskownicy


6 komentarzy:

  1. Jak na taką chorą osobę, dzielnie sobie radziłaś :)
    Super zdjęcia i nawet ja się gdzieniegdzie na nich zalapałam ;)
    Teraz dopiero widzę w całej okazałości, co kupiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to jak motywacja:D a zdecydowanie warto bylo

      Usuń
  2. Ehhh zazdraszczam:))
    Kartkę podziwiałam juz na Art Piaskownicy :)) Fajny pomysł z tym łańcuszkiem:)
    Kuruj się !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdrość, to brzydka rzecz - a kysz !!! Ale i tak Ci zazdroszczę, bo chociaż raz chciałabym trafić w takie miejsce, gdzie przyjeżdżają nie tylko sklepy i wytwórcy rękodzielnicy, ale i producenci z nowościami, ech ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę zdobyczy i możliwości bycia na targach! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Irenka zabrała mnie na targi więc czym mogła się odwdzięczyć - podźwigałam aparat przez chwilę i cyknęłam kilka zdjęć ;)

    Mam nadzieję, że zabierze mnie na kolejne :*

    Sabinka

    OdpowiedzUsuń