piątek, 20 lipca 2018

VERY INSPIRATIONAL POST #4 - ZIELONY / GREEN


Kolejna odsłona VIP-owych postów Lemon Craft. Tym razem możecie poczytać o zieleniach, a TUTAJ znajdziecie jeszcze więcej zielonych prac. Tam też możecie dodać swoje zielone prace, biorąc udział w zielonym konkursie:)
Choć pierwszą moją myślą było "zielony bloczek listkowy" to ostatecznie na mojej zielonej kartce nie znalazł się ani jeden listek. Wyszła bardzo warstwowa, przestrzenna. Pojawiły się w niej głównie letnie odcienie zieleni - niezbyt soczyste, przygaszone, jasne.



sobota, 23 czerwca 2018

Lift w wieńcu z polnych kwiatów


Kolejny Lift do zabawy liftowej Przyda-sie. Tym razem starałam się nieco mniej odbiegać od oryginału. Z kartki zaczerpnęłam nie tylko układ, przeznaczenie, ale też częściowo kolorystykę. Rózowe warstwy wymieniłam na szaro-śmietankowe odcienie, a przeszycia na cienkopisowy obrys, który dla równowagi powtórzyłam też w listkach. Gosiowe lilie i róże zastąpiłam kompozycją z polnych kwiatów.






Lift Mosi w marynarskim ubranku

Witajcie Kochani!
Wiecie, jak lubię zabawy liftowe... Kiedy dodatkowo zobaczyłam, że do liftowania jest kartka Mosi, to nie mimo braku czasu zrobiłam aż dwie interpretacje. Dziś pierwsza z nich:




A tak wygląda oryginał wyzwania Przyda-Sie:


W mojej wersji zachowałam układ - potraktowałam kartkę jak mapkę. Zmienił się za to charakter, kolorystyka i przeznaczenie kartki. Moja interpretacja ubrana jest w marynarsko-podróżnicze akcenty. Dodatkowo zamiast gniazdka z życzeniami zrobiłam głęboki, przechodzący przez wszystkie warstwy shaked-box z kompasem i różą wiatrów.

filmik jak działa shaker box znajdziecie TUTAJ




Dopisane 1.07
Kartka wygrała! Dziękuję Przyda-Sie!


sobota, 16 czerwca 2018

Dla maleńkiej damy.



Obie firmy, z którymi współpracuję wypuściły kolekcje dziecięce. Lemon Craft cudnie dzidziusiowe papiery -kolekcję Lullaby, a Craft Passion zestaw przesłodkich bodziaczków z dodatkami. Co mogło powstać z połączenia nowości? Oczywiście słodka karteluszka dla maluszka - tym razem w wersji różowo-dziewczynkowej. Żeby było bardziej słodko do akwarelowch listków z bloczka dodałam sporo serduszkowych gałązek. Bardzo lubię ten wykrojnik. Jest idealnym uzupełnieniem bukietów w kartkach dziecięcych, ślubnych i innych, które potrzebują odrobiny delikatności.



wykrojniki Craft Passion
Kwiaty: Wild Orchid Craft i Katarzyna Kołacz


pozdrawiam

piątek, 15 czerwca 2018


 Na półkach Lemon Craft i sklepów partnerskich pojawiła się kolekcja Lullaby. Utrzymana jest w tonacji rózowo - błękitnej, ale jak widzicie można też wyszukać tam  papierki w kolorach śmietankowo-szarych z pięknymi rumiankami i deseczkami.

W kolekcji znajdziecie też bloczek listkowy i wiele innych, ciekawych dodatków. Prezentację kolekcji znajdziecie TUTAJ



wtorek, 5 czerwca 2018

Kartka ślubna i wyzwanie


Zapraszam Was serdecznie na wyzwanie Craft Passion o przyjemnym i łatwym temacie: kartka ślubna.
W inspiracji do tego wyzwania postawiłam na jasne kolory i dużo koronek.
Jako główny element wybrałam oczywiście parę młodą z serduszkiem.


niedziela, 27 maja 2018

VERY INSPIRATIONAL POST (VIP) #3 NIEBIESKI/BLUE




Jeszcze jedna kartka inspirowana niebieskim artykułem w Lemon Craft. 
Tym razem, tworząc kartkę- inspirację do VIP postanowiłam zainspirować się też piękną, niebieską tablicą z wyzwania majowego



W mojej kartce znalazły się deski, motyw serca, okrągły wianek i drobne kwiatki.



Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia bloga LemonCraft. Znajdziecie tam jeszcze więcej niebieskich inspiracji.

niedziela, 20 maja 2018

Wszystkie odcienie niebieskości w jednej kartce.



W lecie ciągnie mnie mocno do turkusów, błękitów, lazurów, chabrowych, indygo i innych odcieni, których nawet nie potrafię nazwać. Mówiąc w skrócie: Niebieski rządzi!

Karteczka powstała jako inspiracja dla Craft Passion, ale jej kolorystyka inspirowana była artykułem o niebieskościach:



Listę wykrojników wraz z linkami znajdziecie TUTAJ

pozdrawiam!

wtorek, 8 maja 2018

Żeglarstwo czy scrapbooking?



Stali bywalcy bloga pewnie zauważyli przerwę w publikowaniu postów. Wszystko przez to, że pół roku temu odkryłam coś pięknego, coś co jest w stanie skutecznie odciągnąć nawet od scrapbookingu.
Dzięki wspaniałym osobom z HORN Kraków  odkryłam jak cudowne jest żeglowanie. Marzyłam o pływaniu od zawsze, ale oba rejsy przebiły marzenia!

Pierwszy, jesienny, Portimao- Gibraltar, był magiczny. Na pokład jachtu Odysseya wchodziłam zupełnie zieloniutka, potrafiłam zawiązać jeden węzeł - ratowniczy. Nawet nie marzyłam, że będę mogła sterować, cumować i robić tyle ciekawych, niesamowitych rzeczy.

Już samo uczenie się sprawiało mi sporo radości, a to był tylko początek.

główki portu w Portimao


W Portimao kupiliśmy w komisie gitarę (z obietnicą, że odkupią ją od nas po rejsie) więc czas cumowania w portach upływał nam na śpiewaniu, nie raz do rana. Dzięki temu już drugiego dnia mogłam oglądać takie widoki:



Zrobiliśmy wtedy załodze mały dowcip, w 4 osoby wypłynęliśmy wczesnym rankiem z portu i załoga obudziła się już na oceanie:)


Cudnie kolorowy wschód słońca to nie koniec magii. Następnego dnia złapało nas stado delfinów. Bawiły się kilkanaście minut płynąc zaraz koło burty jachtu:


Innego dnia widzieliśmy też z daleka fontannę wieloryba. 
Przepływanie przez Cieśninę Gibraltarską było niesamowite. Z lewej strony widać było koniuszek Europy, za prawą burtą można było wypatrzeć Afrykę. 


Sam Gibraltar też okazał się bardzo ciekawym miejscem: niewielkie miasteczko z mocno zaznaczoną brytyjską tożsamością, pas startowy, który jest ulicą zamykaną na czas lądowania samolotów. Nad miastem wznosi się Gibraltar Rock gdzie po uliczkach prowadzących na szczyt chodzą stada makaków.





fot. Andrzej Marzencki



W samym środku góry kryje się piękna jaskinia Świętego Michała ( St. Michael’s Cave) z pięknymi naciekami wapiennymi.





Skoro widać było Afrykę, postanowiliśmy dopłynąć tam. Obraliśmy kurs na Ceutę.
To piękne, hiszpańskie miasto ze starymi budowlami obronnymi:





W Ceucie zamarzyła nam się "prawdziwa Afryka", mniej europejska, bardziej orientalna. Obraliśmy kurs na marokański Tanger. Jeśli jesteście ciekawi co nas tam spotkało, to zaglądnijcie na na bloga za kilka dni. Niedługo pojawi się kolejna część opowieści.

niedziela, 8 kwietnia 2018

LET'S SCRAP TOGETHER #6 - Torcik i zwijane różyczki


Witajcie kochani!

Zbliża się sezon komunijno-ślubny, dlatego przygotowałam dziś dla Was coś, co idealnie sprawdzi się jako podziękowanie dla gości za przybycie na uroczystość: Papierowy torcik.
The Communions season is closer an closer so I decided to make something which will be perfect to say thank you to Communion guests: a paper cake.


Będziecie potrzebowali:
-papiery,
-klej
-nożyczki
-szpiczasty ale niezbyt ostry przedmiot do bigowania (kość introligatorska, zużyty długopis, nożyk do listów)
-tasiemkę
-kwiaty
-papierowe wycinanki
-cienką dwustronną taśmę

You're gonna need:
- papers
- glue
- scissors
- something to score ( a scoring bone, an old pen or a knife for letters )
- a ribbon
- flowers
 - paper die cuts
- a thin double-sided adhesive tape

Zacznijmy od wydrukowania i wycięcia tego szablonu:
Let's start with printing and cutting out the template:


Z tego szablonu pełny tort będzie miał 12 kawałków.
Using this template, our cake will have 12 pieces.

Wycięty szablon dobrze jest unieruchomić kawałkiem taśmy papierowej, żeby nie przesuwał się.
Obrysowujemy delikatnie szablon. Linie zielone wytłaczamy lekko od linijki (bigujemy) tak, żeby później łatwiej było nam złożyć pudełko.
It's good to stick the cut out template with a paper tape to avoid its moves and border it.
After that, score the green lines slightly to make it easier folding the box.


Nie zapomnijcie o nacięciu  nożykiem otworka na zamknięcie.
Don't forget about notching the hole for closing.


Smarujemy klejem skrzydełka (wąskie części z zaokrąglonymi rogami) i sklejamy nasz kawałek tortu:
Put the glue on the flaps ( those narrow parts with rounded edges ) and glue the first piece of cake.


Mocujemy po bokach ozdobną tasiemkę za pomocą taśmy dwustronnej zostawiając wolne końce do przewiązania klapki. Przed zawiązaniem nasypcie słodkości do środka, na przykład cukierki, migdały albo draże.
Attach the ribbon with an adhesive tape on the sides of our piece of cake. Before you'll tie a bow, remember to put some sweets inside.

Tasiemka udawać będzie z boku nadzienie torcika, równocześnie zabezpieczy zawartość przed przypadkowym wysypaniem.
The ribbon looks like a filling in the cake and at the same time it protects the sweets of falling out.


Teraz pozostaje nam ozdobienie góry tortu. Postanowiłam wykorzystać w tym celu zwijane różyczki, które można zrobić z resztek papieru:
And now it's time to decorate the top of our cake.
I decided to use folded roses which you can make using paper scraps:


Robi się je bardzo prosto! Nacinacie okrągły kawałek papieru w kształt ślimaczka zostawiając niewielki okrągły fragment na środku.
It's really easy to make them!
You cut a circle piece of paper as you can see below leaving a small round piece in the middle.


Zwijamy ciasno różyczkę, można nawinąć na cienki przedmiot, np wykałaczkę.
Na środek lejecie sporo kleju i układacie zawinięte kawałki papieru, przytrzymujecie, aż klej złapie i gotowe!
And you roll the rose tightly - you can use a toothpick to do it.
You put a lot of glue in the middle and you compose rolled pieces of paper. Hold them for a while to make sure they're glued well. 


Swoje różyczki umieściłam dla kontrastu na kawałku białej serwetki:
I put my roses on the piece of a white doily for contrast:


A tak wyglądają trzy skończone kawałki torcika:
And that's how my 3 done pieces look like:


Dziękuję Wam serdecznie :*
Thank you very much :*

Irena


A teraz czekamy na Wasze prace TUTAJ :)
And now we're waiting for your projects HERE :)